|
Written by Administrator
|
|
Tuesday, 20 July 2010 12:42 |
|
Większość tych obligacji zakupili drobni ciułacze, lokujący swe oszczędności w papierach wartościowych. Bankierzy ściągnęli z uzyskanej sumy milion sto tysięcy dolarów tytułem „poniesionych trudów", milion dolarów wpłacili na rachunek towarzystwa okrętowego w Nowym Yorku, resztę zaś ulokowali w państwowych papierach wartościowych Stanów Zjednoczonych, które złożyli w Banku Angielskim z maleńkim zastrzeżeniem: że tylko oni mają prawo akcjami tymi dysponować. Pieniądze na budowę kolei były już zapewnione, więc mister Church — nie tracąc drogiego czasu — założył w Londynie „Towarzystwo Kolejowe Madeira — Mamore" i zaproponował wykonanie tej pracy znanej szeroko w Ameryce firmie specjalizującej się w tych robotach: P & J Collins w Filadelfii. Panowie Erlanger i Beer poczekali spokojnie, aż firma Collins plany rozpatrzyła i cały swój olbrzymi tabor załadowała na statki, chcąc go przewieść do Porto Velho, i wtedy z najniewinniejszą miną oświadczyli, że oni tylko mają prawo oddać budowę wybranemu przez siebie przedsiębiorstwu, oni bowiem dysponują pieniędzmi! Nie zważając też na protesty Boliwii i Church'a, oddali koncesję angielskiemu przedsiębiorstwu „Public Works Construction Company", z którym związani byli ścisłymi więzami finansowymi. Flegmatyczni Anglicy nie kwapili się zupełnie do szybkiego załatwienia sprawy, ale wysłali najpierw rzeczoznawców dla stwierdzenia, czy budowa kolei Madeira — Mamore jest w ogóle możliwa. Rzeczoznawcy wyjechali z pełnym komfortem i odpowiednią ilością butelek „whisky", posiedzieli nad rio Madeira cały rok, zabili kilka dziesiątków aligatorów, a straciwszy około ośmiuset tysięcy dolarów tytułem swoich wynagrodzeń i wydatków na „studia" — powrócili do Londynu z hiobową wieścią, że budowa kolei na zbadanym przez nich terenie przekracza możliwości ludzkiej Trudno posądzać angielskich inżynierów o nieuctwo, raczej można było podać w wątpliwość ich uczciwość, bowiem teren przyszłej budowy kolei „Madeira — Mamore" był już przedtem badany przez kilku wybitnych fachowców innych narodowości i został przez nich uznany za zupełnie możliwy do przeprowadzenia na nim zaprojektowanych robót. Sprawa opinii angielskich inżynierów wyklarowała się dość szybko na tle dalszych posunięć Erlangera i Beera, była bowiem przedziwnie na rękę oszukańczym machinacjom obu bankierów. |